OK Rudzinski

Oficyna Wydawnicza "Agawa"
Poezje
ISBN 978-83-85571-75-9
Biblioteka Poetycka
Okładka twarda, barwna, foliowana
Format S6 (12,5 x 19,5 cm)
Str. 116
Cena detaliczna 25,00 zł

Krzysztof Rudziński swój najnowszy tom, jakże inny od wydanych dotąd, otworzył wierszem programowym " Czas poetów. Już pierwsze słowo należy do wyjątkowo nacechowanych; dla chrześcijanina czas jest czasem odkupionym, „wprost od Boga”, by powtórzyć za ks. Janem Twardowskim, do którego autor nierzadko się odwołuje. „Jego początek " czytamy w Słowniku teologicznym (Katowice 1985, t.1, s. 106) " wyznacza osoba i dzieło Chrystusa”, dlatego jest „wezwaniem do wykorzystania tego Bożego daru jako pełni istnienia”. Czas poetów jest podwójnym darem. Odwołajmy się w tym miejscu do słynnego Listu do artystów Jana Pawła II, papieża związanego z twórcami " jak wyznał " „doświadczeniami z odległej przeszłości, które pozostawiły niezatarty ślad”: „Nikt nie potrafi zrozumieć lepiej niż wy, artyści, genialni twórcy piękna, czym był ów pathos, z jakim Bóg u świtu stworzenia przyglądał się dziełu swoich rąk. Nieskończenie wiele razy odblask tamtego doznania pojawiał się w waszych oczach, artyści wszystkich czasów, gdy zdumieni tajemną mocą dźwięków i słów, kolorów i form, podziwialiście dzieła swego talentu, dostrzegając w nich jakby cień owego misterium stworzenia, w którym Bóg, jedyny stwórca wszystkich rzeczy, zechciał niejako dać wam udział. […] Pierwsza stronica Biblii ukazuje nam Boga jako poniekąd pierwowzór każdej osoby, która tworzy jakieś dzieło: w człowieku twórcy znajduje odzwierciedlenie Jego wizerunek Stwórcy. Tę więź ukazuje szczególnie wyraźnie język polski dzięki pokrewieństwu między słowami »stwórca« i »twórca«. Jaka jest różnica między »stwórcą« i »twórcą«? Ten, kto stwarza, daje samo istnienie, wydobywa coś z nicości […] i ten ściśle określony sposób działania jest właściwy wyłącznie Wszechmogącemu. Twórca natomiast wykorzystuje coś, co już istnieje i czemu on nadaje formę i znaczenie. […] W »twórczości artystycznej« człowiek bardziej niż w jakikolwiek inny sposób objawia się jako »obraz Boży« i wypełnia to zadanie […]. Boski Artysta, okazując artyście ludzkiemu łaskawą wyrozumiałość, użycza mu iskry swej transcendentalnej mądrości i powołuje go do udziału w swej stwórczej mocy. […] Dlatego artysta, im lepiej uświadamia sobie swój »dar«, tym bardziej skłonny jest patrzeć na samego siebie i na całe stworzenie oczyma zdolnymi do kontemplacji i do wdzięczności, wznosząc do Boga hymn uwielbienia.” Słowa Ojca Świętego przywracały fundamentalną prawdę o twórczości, niemal zagubioną w ciągu ostatnich dwu stuleci. Od czasu Oświecenia sztuka oddalała się od Boga. W najlepszym razie coraz bardziej zamykała się w kręgu estetyki, rezygnując z owej wielkiej Boskiej perspektywy. Wreszcie sama dla siebie stała się boginią, za co zapłaciła choćby utratą odbiorców. Twórca " upraszczając " zapragnął być doskonalszy od samego Stwórcy, który przemawia do człowieka jego własnym językiem, najtrudniejsze sprawy powierzając temu, co w poezji nazywamy środkami artystycznymi: porównaniu, metaforze, paradoksowi, przypowieści, etc. Zważywszy zaś na ograniczone możliwości języka, Pan Bóg przemawia także przez dzieło stworzone, najpiękniejszy, choć nigdy w pełni nienazwany przejaw swojej Wszechmocy. O tych właśnie sprawach mówi wiersz Krzysztofa Rudzińskiego: Jest czas poetów czas powierszowany, w którym się bywa, aniżeli jest, a który rośnie z każdym zapisanym, a znowu niknie, gdy kończy się wiersz. Czas, którym się zachodzi na tęczową drogę. Nie widać jej na co dzień, a rzadko po burzy jawi łukiem przymierza " Bóg nim chodzi stale, przypisując im wiersze w niebieskim kajecie. Bywa, upuści kartkę z przyszłego konklawe o słowiańskim papieżu. Trzeba tylko znaleźć i podnieść słowem własnym, jak zrobił Słowacki. Trzeba tylko patrzeć bacznie jak Krzysztof Kamil " talentem jak Gajcy. Ufam, że się w nim dla mnie jakiś też wypatrzy, wpisując do Ich księgi, choć na marginesie. " Tymczasem nim odnajdę przeznaczony dla mnie, ten i modlitwę za braci większych, racz przyjąć Panie. Zwróćmy uwagę na prostotę niezwykle trafnych środków wyrazu w sprawach tak trudnych, jak relacje twórcy ze Stwórcą. Poeta pisząc wiersz wchodzi " powtórzmy " „na tęczową drogę”, której „nie widać na co dzień, a rzadko po burzy”. Tęcza od dzieciństwa pozostaje jedną z największych naszych fascynacji: nie tylko jest po prostu " użyjmy tego zbanalizowanego, ale w tym miejscu jakże adekwatnego słowa " nieziemsko piękna, ponadto „jawi się łukiem przymierza " Bóg nim chodzi stale…” Autor zwraca uwagę na jeszcze jedną różnicę między twórcą a Stwórcą: człowiek w „czasie powierszowanym” jedynie „bywa”, Bóg jest tam stale, gotów obdarować swoich wybranych " „przypisując im wiersze w niebieskim kajecie”. I tu Krzysztof Rudziński wydobywa z naszej poezji najbardziej niezwykły przykład " wiersz Juliusza Słowackiego o słowiańskim papieżu, dodając lapidarnie: „Trzeba tylko znaleźć i podnieść słowem własnym…” (podkr. " W.S.). Mój zmarły ponad dwadzieścia lat temu przyjaciel, poeta Wiesław Kazanecki, powtarzał, że „pierwsze słowa pochodzą od Boga”, reszta zależy od talentu… Ci najwybitniejsi, „bracia więksi” (znowu trudno nie zauważyć lapidarności i prostoty tego sformułowania), potrafili „patrzeć bacznie”. Autor wyraża ufność, że i jemu Stwórca przeznaczył chociaż jedną kartkę, a całość kończy modlitwą.
Fragment ze Wstępu Waldemara Smaszcza

 O autorze

Ukończyłem, zgodnie z tradycją rodzinną, chemię na Politechnice Warszawskiej. Po latach wiem, że było to błędem – winienem pisać. Późno - “w życia wędrówce, na połowie czasu” - “stąpając po Parnasie”, odnalazłem upragnione Muzy. Czy była to Euterpe, czy Kaliope? - Wybór nie rozstrzygnięty, a może jedna i druga.
Wielokrotne przemierzanie szlaków śródziemnomorskich, kolebki europejskiej cywilizacji, zaowocowało zarówno wierszami czerpiącymi natchnienie “stamtąd”, jak i zbiorem opowiadań pt. “Mistrz Haftowanego Listowia”.
Wyniknęło to niejako samorzutnie z moich “odwiecznych” zainteresowań – od dzieciństwa byłem rozmiłowany w historii i geografii, a podróże rozbudziły dodatkowo pasje przyrodnicze i ogrodnicze: hodowlę roślin śródziemnomorskich, róż i pnączy kwitnących.
Wydałem tomiki poetyckie: “Cudowna podróż”, “Powrót przez Mare Nostrum”, “Pejzaż wewnętrzny” oraz “Dalej niż jedna miłość”; zbiór reportarzy pt. ”Wędrówki śródziemnomorskie” oraz wspomniany już wcześniej tom opowiadań.
Niniejsza książka poetycka jest swoistym benefisem, zawierającym obok nowych wierszy najlepsze wiersze z poprzednich tomików oraz zbiór epigramów, wierszy okolicznościowych i utworów tłumaczonych na języki obce. “Powiersze” to jedna z krain Rzeczypospolitej jak Podlasie czy Polesie, tyle tylko że to “kraina wierszy”, na której “rubieżach” odnajdują się te najustronniejsze – stąd tytuł książki. Jest to także swoista “przestrzeń poetycka” o rozległych granicach obejmujących zarówno wiersze o tematyce religijnej, a nawet mistycznej, aż po “albacetyńskie sztylety” liryków miłosnych.
Krzysztof Rudziński

Developed in conjunction with Ext-Joom.com